1. To najlepszy kierowca, jakiego znam. Nie w sensie jakiejś brawury, ale rozwagi i opanowania. Z nikim nie czułam się tak bezpiecznie 💗
  2. Uważam, że ma piękne stopy 😁 Ale on narzeka, że są niestandardowo wąskie i trudno mu dobrać odpowiednie buty.
  3. Uwielbia obracać mnie w tańcu 🤪 Do tego stopnia, że po naszej pierwszej potańcówce miałam TAKIE zakwasy w ramionach, że nie mogłam ubrać bluzki! 😄 (… „ubrać bluzki po potańcówce”? Hehe, ciekawie to zabrzmiało ;D )
  4. Robi PYSZNE leczo. I spaghetti carbonara. I ogólnie świetnie gotuje. (Ale pieczenie ciast w ogóle go nie interesuje. W przeciwnym razie dziś byłabym 2x większa!)
    Do dziś zapach duszonych włoskich warzyw kojarzy mi się z naszymi początkami, gdy co weekend coś pichciliśmy …a właściwie to ON pichcił, ja tylko asystowałam i zjadałam 😄
  5. Odkąd pamiętam, Marcin co wieczór przed snem zawsze podejmuje próbę wyłożenia swoich nóg na moje nogi i wydaje mu się, że zaśniemy w tej pozycji… (On twierdzi, że to romantyczne…😄) To się jeszcze NIGDY nie wydarzyło, bo już po 2 sekundach zrzucam je z siebie (ważą TONĘ!😵)
    Czy ktoś co wieczór boryka się z tym samym problemem w związku? 😄
Categories: O nas

1 Comment

Gosia · 10 października 2020 at 17:40

Z tymi nogami to ja to znam. Nogi Michała również wieczorami wydają się ważyć tonę, i podobnie jak Ty Anetko, natychmiast zrzucam wykładany na mnie element 🤣
Chłopaki się siebie nie wyprą, po Waszych wpisach widzę coraz więcej podobieństw.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *