A co by było gdyby… Marcin został stolarzem?A ja… makijażystką?
Bo rzeczywiście takie mieliśmy plany jeszcze kilka lat temu. 🤔 Szukaliśmy trochę po omacku swoich dróg, swojej wymarzonej pracy – która dałaby nam to, co dziś dają nam Ciepliki

💕Choć chcielibyśmy się rozwijać szybciej, a stres i frustracja nie są nam obce, oboje wspominamy poprzednie prace niechętnie i chyba tylko po to, by jeszcze bardziej docenić to, co robimy dzisiaj. 🌞
Uważam, że jestem ogromną szczęściarą, że „straciłam” TYLKO kilka lat na poszukiwaniach, by w końcu dać sobie spokój z żałosnymi próbami wpasowania się do „normalnej” pracy.

Marcin ma trochę inną historię. W poprzedniej pracy na etacie radził sobie naprawdę dobrze (nie to, co ja 😄). Ale i tak marzył o własnej działalności. W tym czasie ja już malowałam na „sklepowej” porcelanie, nazywając to „rękodziełem”… ale jakoś nie czułam do końca, że to handmade od A do Z 🤔 To chyba Marcin wpadł na pomysł z własną ceramiką. Ja od początku uważałam to za niewykonalne 🙈
Ale dzielny Marcin wziął na klatę to wyzwanie, nie bojąc się brudnej, żmudnej roboty 👨🏻‍🔧
Dopiero gdy dołączył do mnie, zaczęły się tu dziać naprawdę ciekawe rzeczy! 😄

Categories: O nas

0 Comments

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *