MAŁŻEŃSTWO I WSPÓLNA FIRMA… 👩‍❤️‍👨Jak to u nas działa?


Hmmm… wielokrotnie w tych trudniejszych momentach (zmęczenia, nieporozumienia i przytłoczenia masą drobnych i dużych spraw) spadały na mnie takie cholernie nieprzyjemne myśli: „W CO MYŚMY SIĘ WPAKOWALI?!”😱

Czyli miał rację ten, kto pierwszy zaczął głosić tę słynną „prawdę” że praca i małżeństwo w jednym worku to za dużo? 🤯 Że to zabija romantyzm 😄 i generuje masę konfliktów, którymi w ogóle nie musielibyśmy zaprzątać sobie głowy, gdyby Marcin został na etacie i każde z nas zajmowałoby się „swoimi” sprawami…Tak byłoby chyba łatwiej. Ale pamiętam taką myśl, która nawiedzała mnie tuż przed naszym wspólnym zamieszkaniem, a później przed ciążą: „Jest nam teraz tak dobrze, tak łatwo. Ale mam wrażenie, że utknęliśmy w strefie komfortu i jeśli nie zaryzykujemy, jeśli nie pójdziemy o krok dalej, to się niczego nowego nie dowiemy o sobie”.


No więc poszliśmy o krok dalej. I już rok kroczymy razem tą wspólną zawodową ścieżką. W tym czasie rzeczywiście wielu nowych rzeczy dowiedziałam się o Marcinie… ale jeszcze więcej dowiedziałam się o SOBIE. Zdobywanie tej wiedzy nie było przyjemne, ale było tak cenne! 🌟 Na tym chyba polega ciągłe dojrzewanie. Tracimy starą wygodę i beztroskę, ale zyskujemy większą sprawczość i samoświadomość 💗


Kluczowe znaczenie w takim intensywnym wspólnym działaniu jest dla mnie:

👉 NVC czyli Porozumienie Bez Przemocy, którego ciągle się uczę 🥵
Więcej na ten temat napiszę może wkrótce na moim profilu Psycholog.ja Książkę z ćwiczeniami Rosenberga chcę przeczytać drugi raz, a potem jeszcze raz i kolejny. I chociaż raz w roku na nowo przerabiać ten kurs. Tak jak książki Anthony’ego de Mello 💗

👉 Przypominanie sobie o tym, jak to było gdy Marcin pracował na etacie. Dzwoniliśmy do siebie codziennie i on w trakcie różnych kursów autem opowiadał mi o tym, jak dobrze byłoby już być w domu. 😭 A ja wtedy jeszcze bardziej doceniałam to, że już w nim jestem 😍 i robię to, co kocham 💗 No i szczerze mówiąc, tamta praca Marcina była dla mnie strasznie nudnym tematem 🙈 Teraz, gdy Marcin dołączył do mnie, przestał do mnie dzwonić, żeby sobie ponarzekać 😄 Za to wysyłamy do siebie mnóstwo krótkich wiadomości wymieniając się nawzajem informacjami o tym, co jest dziś do zrobienia, kto złożył nowe zamówienie i czy może szybko przyjść do pokoju, bo trzeba zrobić nowe zdjęcia albo potrzebna jest pomoc przy Madzi 💗

Dziś dzieje się o wiele więcej, niż w „starym życiu”. Kiedyś było łatwiej. Dziś jest znacznie… ciekawiej 😄
I na tym zakończę ten post, bo zrobi się za długi! Ale będę do tego tematu obiecuję wracać wielokrotnie! 💗

Categories: O nas

0 Comments

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *