Wasz ulubiony wzór Multikolor (w 2019-2021 roku, bo kto wie, czy w przyszłości nie wymyślimy piękniejszego ;))

Oj, wiele się nasłuchałam i naczytałam o tym, jak niewdzięczny i „niepoważny” jest zawód rękodzielnika… 🤔

Pamiętam pewne letnie popołudnie 2017 roku, gdy pełna wiary malowałam swoje pierwsze zamówienia, bo niedawno założyłam własną działalność. Akurat w tamtym czasie pewna ciocia, starsza pani, przyjechała do nas z wizytą. 👵🏻

Zapukała do drzwi i usiadła obok mnie, przyglądając się temu co robię. Bez większych ceregieli, choć czyniła to pewnie kierowana życzliwością – zaczęła dzielić się ze mną dobrymi radami, czym powinnam się zająć zamiast malowania:

„Może w jakimś biurze się zatrudnij?
Może jako sekretarka?
Dziecko, a jakie Ty studia skończyłaś?
Może poszukaj czegoś w tym kierunku?
No to może jak skończy Ci się ta dotacja, to weź poszukaj normalnej pracy?”

Wyjaśniłam jej, na jakich podstawach opieram wiarę w swój dziwny wybór zawodowej drogi. 😄
Ale powątpiewanie, które miała wypisane na twarzy, zniechęciło mnie do tłumaczenia jej czegokolwiek. 🙄 Prawdopodobnie wtedy dla świętego spokoju jej przytaknęłam. I dalej robiłam swoje.👩‍🎨


Tak, wyceniałam się wtedy naprawdę nisko. Na dłuższą metę taki poziom cen (i jeszcze nie tak zgrabne jak dziś, listeczki 😉) może nie wróżyły wielkiego biznesu, ale czułam, że to dopiero początek czegoś ciekawego…


Każdy rozumie SUKCES po swojemu. Oczywiście, chcę dobrze zarabiać na swojej pracy. Ale nie jest to najważniejszy i jedyny cel. Fakt, że stworzyłam – a dziś już razem tworzymy – coś WŁASNEGO i artystycznego, sprawia mi taką przyjemność i satysfakcję, że z głęboką wiarą robię swoje i dochód powolutku, ale stale rośnie. 🌞


4 lata po tamtej rozmowie z ciocią dołączył do mnie Marcin.👨 Zwolnił się z etatu.
To nie tak, że rzucił pracę dla Cieplików, bo zapewniały nam już wystarczający dochód. Nie! On rzucił etat właśnie po to, żebyśmy wspólnymi siłami mogli szybciej wypracować ten większy dochód! 👫🚀

Czy to się udało? Częściowo tak, a częściowo nadal nie. Prawdę mówiąc każdy miesiąc jest niewiadomą i wciąż przeżywamy lepsze i gorsze okresy… Na przykład tegoroczne wakacje nieźle dały nam w kość, bo najwyraźniej większość ludzi z radością wydała wszystkie swoje pieniądze na wytęsknione (od czasów przed – covidowych) wakacje 🌞🙈 W tej sytuacji u wielu konsumentów ceramiczne prezenty spadły dużo niżej na liście zakupowych priorytetów 🤷🏻‍♀️
Starałam się nie panikować i spokojnie przeczekać ten okres… no i proszę! Ledwo skończyły się wakacje, znów mamy pełne ręce roboty! 😍


Moje życie jest za krótkie i zbyt cenne, by latami kurczowo trzymać się „bezpiecznej” pracy. Ciekawa jestem, jak bardzo dałaby mi w kość pandemia, gdybym nadal pracowała w salonie kosmetycznym albo w biurze turystycznym… nie swoim, oczywiście 🙄 Możemy tak sobie gdybać 🤷🏻‍♀️

Ale ja wolę cieszyć się tym, co przez te 4 lata zbudowałam dzięki własnej ciężkiej pracy i wiary w moje marzenia.

Dziękuję Ci Marcin, że dołączyłeś do mnie i wniosłeś swój zajebisty wkład w to przedsięwzięcie! 😍 I dziękuję Wam, że byliście tutaj z nami i zamawialiście Ciepliki 😍 Nie zamierzamy osiadać tylko w tym, co dotychczas „dobrze się sprzedawało” i wkrótce pokażemy Wam COŚ TAK ŚWIETNEGO I NOWEGO, że jeszcze bardziej polubicie Ciepliki! 🥳🥰💗

Categories: O nas

0 Comments

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *